lektury online

Opowiadania

powrót »

Bohater opowiadań - Vorarbeiter Tadek prezentuje psychikę człowieka ukształtowanego przez warunki obozu koncentracyjnego, przystosowanego do realiów kamiennego świata: ciągłej śmierci, degradacji człowieka, zniweczenia godności ludzkiej.
Aby przetrwać - bohater w pewien sposób akceptuje tę rzeczywistość, zaczyna w niej funkcjonować, znajdować jak najlepsze miejsce.
Czytelnik przyzwyczajony do heroizmu ofiary spotyka się nagle z cwaniakiem, człowiekiem cynicznym, zobojętniałym na ból i cierpienie.
Taka konstrukcja postaci dobitniej obrazowała niszczącą siłę obozów - ale wywołała oburzenie przeciw samemu pisarzowi.
Również typ narracji - zewnętrznej, behaviorystycznej nie spodobał się powojennym krytykom jako zbyt amerykański.
W końcu Tadeusz Borowski złożył samokrytykę, odwołał swoje literacki teorie, ale nie zmieniło to faktu, że opowiadania przetrwały i są zaliczane do arcydzieł literatury lagrowej.

_____________________________________________

Obozowe opowiadania Tadeusza Borowskiego ukazują życie i zachowanie więźniów (są napisane techniką behawiorystyczną) i stają się oskarżeniem hitlerowskiego systemu masowej zagłady.
Jednak Borowski pisze o obozach w sposób inny niż wszyscy inni przed nim. Odwaga jego polega na niezwykłym koncepcie, który zastosował.
Czyni narratorem Tadka - obozowego cwaniaka (postać ta bywa niesłusznie utożsamiana z autorem, ponieważ nadał mu w celu urealnienia pewne rysy autobiograficzne - student UW, młody poeta, narzeczony Marii), który prezentuje obozową hierarchię wartości będącą przeciwieństwem tej do której przywykliśmy na co dzień.
Najwyższym dobrem jest życie i przetrwaniu podporządkowane jest wszystko. Nie ma miejsca na litość czy współczucie dla słabszych i mniej zaradnych więźniów.
W ujęciu Borowskiego obóz koncentracyjny jest miejscem do którego można się przyzwyczaić, nauczyć się sobie radzić tak, aby przetrwać - zwłaszcza jeśli się jest więźniem z jakiegoś powodu uprzywilejowanym, jak np. bohater w "Dniu na Harmanzach", "Śmierci powstańca".
Obok skrajnych przypadków zezwierzęcenia, autor pokazuje najczęściej przeciętnego więźnia. Nie buntuje się nie tylko czynnie (co było równoznaczne ze śmiercią), ale nawet w myślach. Bo przecież o ile w opowiadaniach innych autorów dostrzec można "chęć obrony przed złem", o tyle Borowski nie przeciwstawia mu się. Więźniowie np. grają w piłkę wiedząc, że właśnie za ich plecami ginie trzy tysiące ludzi ("Ludzie, którzy szli");
kolejne transporty traktuje jedynie jako okazję do zaopatrzenia się w żywność czy ubranie ("Proszę państwa do gazu");
Nie reaguje na krzyki wiezionych do gazu kobiet.
Nie można ich jednak potępiać wobec tych faktów, ponieważ zupełnie inne kryteria oceny należy mieć w warunkach obozowych, gdzie jest nędznie, "głodno" i bezustannie zagraża śmierć. Uczynienie człowieka skrajnym egoistą, zniszczenie więzi międzyludzkich, uczucia przyjaźni, miłość, życzliwości, solidarność - to najostrzejsze zarzuty stawiane systemowi zagłady.
Normalne ludzkie uczucia wprowadza niekiedy do obozu nowy, "niezlagrowany" więzień ("U nas w Auchswitz"). Patrzy on chwilowo z perspektywy tradycyjnej hierarchii wartości i dlatego obóz przywodzi mu na myśl Apokalipsę. Nie wyrobił sobie jeszcze "trzeźwego" spojrzenia "zlagrowanego" wyjadacza.
Opowiadania Borowskiego posiadają głęboko pesymistyczny wydźwięk, polegający na ukazaniu kruchości, absolutnych wydawało by się, wartości w warunkach ekstremalnych. Człowiek jest gotów poświęcić wszystkie zasady moralne, światopoglądowe, w imię ocalenia.
Według autora nikt nie może wyjść z obozu "czysty". To co zobaczył i czego dotknął, nie pozwoli mu żyć spokojnie. Sam fakt bycia w obozie, nawet starając się nie tworzyć jego koszmaru, stanowi "winę". Jednocześnie uniknięcie śmierci nie jest równoznaczne z ocaleniem. Może świadczyć o tym samobójcza śmierć autora w 1951 roku.
powrót »